Są takie zupy, które nie próbują być efektowne. Nie mają miliona składników, nie udają niczego więcej, niż są. A mimo to — albo właśnie dlatego — robi się je raz i zostają na stałe. Caldo verde to dokładnie ten przypadek. Prosta baza z ziemniaków, cebuli i czosnku, trochę zielonego dla równowagi i coś na wierzchu, co łączy wszystkie składniki.



